TYLKO DO KOŃCA LISTOPADA PROMOCJA 1+1 Z KODEM: BLACK
🌙 Moja historia
Nie wierzę w przypadki. Wierzę w moment, w którym człowiek postanawia zawalczyć o siebie. Od ponad piętnastu lat towarzyszę kobietom, które chcą zrozumieć, dokąd prowadzi ich życie.
Nie wróżę z ciekawości. Pracuję z sercem, byś zobaczyła, że wciąż masz wpływ na swoją drogę.
.png)
.png)


1999
Poranki pachniały kawą z kawiarki, a wieczory były pełne papierów, rachunków i zmęczenia. Pracowałam „na etacie”, biuro, faktury, telefony.
Po pracy dom, zakupy, kolejka na poczcie. Życie jak milion innych.
Żadnej magii.
A jednak w szufladzie trzymałam stare pudełko po herbacie, a w nim karty po mojej babci Zofii.
Na jednej z nich widniał napis:
„Karty nie mówią przyszłości. Uczą słyszeć siebie.”
Nie rozumiałam wtedy, jak bardzo te słowa kiedyś staną się moją drogą.
2003
To był trudny czas. W pracy redukcje, w domu choroba bliskiej osoby, a w sercu niepokój.
Zaczęłam rozkładać karty wieczorami, nie z ciekawości, ale z potrzeby zrozumienia.
Nie szukałam cudów, tylko spokoju i odpowiedzi.
Ku mojemu zdziwieniu, karty pokazywały więcej, niż mogłam pojąć rozumem. Nie „co się stanie”, tylko dlaczego czuję to, co czuję.
Zrozumiałam, że tarot nie jest przepowiednią, tylko lustrem duszy.
2011
Pamiętam kobietę, która przyszła z pytaniem: „Powiedz, czy on wróci.”
Karty mówiły o powrocie, ale nie o człowieku.
O powrocie do siebie.
Wyszła zawiedziona, a dwa miesiące później napisała:
„On nie wrócił. Ale ja wróciłam do siebie. I to było najważniejsze.”
To był przełom.
Od tamtej pory przestałam pytać karty „czy wróci” i „kiedy się odezwie”.
Zaczęłam pokazywać ludziom po co to wszystko się dzieje i jak z tego wyjść.
2015
Tak powstała „Wróżka Danuta”.
Bez fajerwerków. Bez kadzidełek i teatralnych gestów.
Zwykły stół, świeca, notatnik i pełne skupienie.
Zamiast przepowiedni, konkretne wskazówki: co wzmocnić, co odpuścić, gdzie postawić granice.
Zamiast obietnic, uczciwa praca z człowiekiem.
Zaczęłam pomagać kobietom takim jak ja, zmęczonym, które przez lata dbały o wszystkich, tylko nie o siebie.
Bo czasem wystarczy jedno spotkanie, jedna wróżba, jedno zdanie,
żeby znowu uwierzyć w siebie.
2020
Kiedy świat się zatrzymał, ja przeniosłam swój stół do internetu.
Zaczęłam wysyłać zdjęcia rozkładów, krótkie nagrania głosu, opisy pełne ciepła i prawdy.
Kobiety pisały:
„Pierwszy raz czuję, że ktoś mnie naprawdę słyszy.”
I to był dla mnie największy komplement.
Bo nigdy nie chodziło o magię, tylko o człowieka i jego spokój.
Dziś
Dziś piszą do mnie kobiety z całej Polski: nauczycielki, pielęgniarki, księgowe, właścicielki małych firm.
Każda z nich szuka tego samego: kierunku, nadziei, sensu.
Nie obiecuję cudów.
Nie mówię, że wszystko będzie łatwo.
Ale pomagam zobaczyć, gdzie znów świeci światło, kiedy wydaje się, że już zgasło.
Moje wróżby powstają w ciszy i skupieniu, ręcznie, nie z generatora.
Jeśli chcesz, mogę przesłać Ci zdjęcie Twojego rozkładu, żebyś wiedziała, że ta wróżba jest naprawdę dla Ciebie.
W świecie pełnym automatycznych „przepowiedni” ja wybieram drogę dłuższą, ale uczciwą: prawdziwy kontakt, energia, doświadczenie i serce.
.png)